Dystans do procesów myślowych - Powrót do zmysłów

Kolejna ciekawa książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie.
Nie tyle co ją przeczytałem, ale na bieżąco zrobiłem wszystkie ćwiczenia w niej zawarte.
Niektórych z nich dalej używam.
Dystans do procesów myślowych - Powrót do zmysłów


Co ciekawe z główną koncepcją spotkałem się przed przeczytaniem książki. Doświadczyłem tego osobiście.
Jadąc pociągiem obserwowałem zmieniający się krajobraz za oknem.
Byłem zrelaksowany, wszystko było OK.
W pewnym momencie przypomniałem sobie, że jakaś część aplikacji, którą kilka dni temu zaprogramowałem może mieć poważny błąd. Momentalnie zalały mnie nieprzyjemne odczucia w ciele. Stres.
Po chwili w umyśle zaczęły pojawiać się przeróżne pomysły jak rozwiązać problem.
Zacząłem analizować.
Po chwili zdałem sobie sprawę z tego co właściwie się stało.
  • Wszystko było OK
  • Umysł znalazł problem
  • Pojawił się stres, nie było już OK
  • Umysł zaczął rozwiązywać problem


W książce "Powrót do zmysłów" jest dokładnie przedstawiony powyższy mechanizm działania umysłu.

Autor przedstawia koncepcję, że część naszej tożsamości, naszego umysłu stanowią dwa obwody:
  • Depresor
  • Fikser


Depresor znajduje jakiś problem - może to być coś nie tak z nami lub z otaczającym nas światem (rzeczami, osobami, wydarzeniami).
Gdy już połkniemy haczyk, na scene wchodzi Fikser by ratować nas z opresji. Pojawiają się myśli co możemy zrobić, żeby rozwiązać problem.

Taka gra może nie mieć końca.

Ale autor przedstawia nam techniki w jaki sposób można się zaznajomić z Depresorem i Fikserem. Poznać ich i dzięki temu być świadomym gdy się aktywują.

Książka podzielona jest na dwie części.
Pierwsza z nich informacje teoretyczne.
Druga to 10 dniowy plan optymalizacji życia za pomocą przedstawionych technik.
Każdy dzień dotyczy kolejnego rozdziału w książce.
Więc dobrym pomysłem jest przeczytać ją w 10 dni i w ten sposób sprawdzić jej działanie bezpośrednio na sobie.

Ja tak zrobiłem i efekty były wartościowe.

W książce poznajemy takie zagadnienia jak:
  • Układ tożsamości
  • Depresor
  • Fikser
  • Praktyka dostrojenia uważności
  • Nazywanie myśli
  • Mapowanie umysłu
  • Rozbrajanie wymogów


Książka na tyle jest dla mnie wartościowa, że zapewne opiszę jeszcze szczegółowo konkretne zagadnienia, zwłaszcza techniki.

Ad. opisałem praktyczne wykorzystanie techniki mapowania umysłu, żeby uświadomić sobie objadanie się

Komentarze:

Ten wpis nie był jeszcze komentowany.

Dodaj komentarz

* - pole wymagane


 

Podobne wpisy:

  • Czym jest uważność? Właściwe zrozumienie jest kluczowe w Mindfulness

    Czym jest uważność? Właściwe zrozumienie jest kluczowe w Mindfulness

    Wczoraj byłem na czwartym spotkaniu Mindfulness. Gdy się zapisywałem na kurs nawet się nie spodziewałem, że Mindfulness wywrze na mnie takie wrażenie, że już od pierwszego tygodnia praktyki zauważę korzystne rezultaty. Przyznam się szczerze, że do tej pory traktowałem Mindfulness jako komercyjny wynalazek, uproszczoną forma medytacji, ogołoconą z duchowości. Coś w sam raz dla kultur zachodu. Na drugim spotkaniu, czyli po tygodniu praktyki w domu, podczas dzielenia się spostrzeżeniami, ...
  • Medytacja dla programisty

    Medytacja dla programisty

    W grudniu 2016 odbyłem swój pierwszy kurs Vipassany. Od tego czasu moje życie diametralnie się zmieniło. Zostało gruntowanie przewartościowane. Programowanie - tworzenie stron przestało być moim numer 1. Na tym miejscu po dziś dzień jest medytacja Vipassana - czyli debugowanie najwspanialszego biokomputera jakim jest połączenie ciała i umysłu Do kolejny rozdział mojego życia. Mojej uznanie dla tej techniki i korzyści z jej praktykowania były i są takie duże, że nie potrafiłem ...
  • Odpowiednie nastawienie do medytacji

    Odpowiednie nastawienie do medytacji

    Praktykuję regularnie medytację od ponad 5 lat. Mimo to cały czas popełniam błędy. Wciąż na nowo odkrywam, że dałem się uwieść ego i gdzieś na manowcach krążę za swoim ogonem Jakiś czas temu znalazłem ciekawą książkę, e-booka: Nie gardź skazami one cię wyśmieją A tam w dość przystępny sposób opisane właściwe nastawienie do medytacji. Przeczytanie tego otworzyło mi oczy na moje błędy. Na to, że medytując często czegoś oczekuję, czegoś szukam, chcę ...
  • Jak medytować nie dodając kolejnych zadań do codziennego harmonogramu

    Jak medytować nie dodając kolejnych zadań do codziennego harmonogramu

    Gdy wpadłem w sidła Vipassany, tuż po powrocie z kursu, medytowałem w domu jak Budda przykazał. Jedną godzinę rano i jedną wieczorem. I tak przez rok. Co ciekawe to zbyt dużo korzyści nie uzyskałem. Później uświadomiłem sobie, że praktykowałem nieprawidłowo. Z kursu na kurs uświadamiałem sobie to co jest tam wałkowane wielokrotnie. Żeby nie kierować się pragnieniami, żeby zachowywać zrównoważony umysł. W moim przypadku oznacza to, że nie ma co się spieszyć do ...
  • Błyskawiczne medytacje w ciągu dnia dla zwiększenia świadomości emocjonalnej

    Błyskawiczne medytacje w ciągu dnia dla zwiększenia świadomości emocjonalnej

    Po rozpoczęciu przygody z Vipassaną wpadłem na pomysł, żeby stworzyć sobie jakiś sygnał w ciągu dnia, który by mi przypominał żeby być świadomym. Testowałem przeróżne sposoby i obecnie korzystam z zegarka na rękę z interwałowym alarmem. Dzięki niemu mam wyraźny sygnał, że czas sprawdzić swój stan świadomości. Ale im więcej praktykuję, im więcej jest w mojej głowie myśli powiązanych z medytacją tym ten sygnał pochodzi z wewnątrz a nie zewnątrz. Ok. Jest ...
  • Żyj lekko i płyń z prądem życia - Wu Wei

    Żyj lekko i płyń z prądem życia - Wu Wei

    Jedną z ciekawszych książek jaką mam w swojej kolekcji i którą przeczytałem kilkukrotnie jest Wu Wei - płyń z prądem życia. Książka jest bardzo lekka. Napisana przystępnym językiem. W prosty sposób opisuje jak żyć bez wysiłku i z lekkością. Przedstawia koncepcję iż życie w swej naturze jest proste, tyle że nasz umysł jest komplikuje. Tworzy iluzoryczną nakładkę przez którą postrzegamy rzeczywistość jak w krzywym zwierciadle. Rozwiązaniem tego problemu, tej ...
  • Strażnik uważności - zegarek z interwałowym alarmem wibracyjnym

    Strażnik uważności - zegarek z interwałowym alarmem wibracyjnym

    Kilka lat temu przyszedł mi do głowy pomysł, żeby zaprzęgnąć technologię do pomocy w medytowaniu i utrzymaniu uważności. Podczas medytacji korzystałem z różnych rodzajów urządzeń biofeedback, o czym pewnie jeszcze napiszę. Do utrzymania uważności - powracania do chwili obecnej gdy umysł odpłynął w myślach szukałem czegoś prostego. Testowałem różne alarmy dźwiękowe, ale dość szybko irytowały - były zbyt inwazyjne dla mnie a zwłaszcza dla nie wtajemniczonego otoczenia :) ...
  • Zawór bezpieczeństwa - ochrona przed narastającą frustracją

    Zawór bezpieczeństwa - ochrona przed narastającą frustracją

    Ostatnio miałem kilka wybuchów. Wydawało się, że wszystko jest ok. Ale przytrafiła się jedna niemiła sytuacja, potem kolejna, potem coraz łatwiej było chwytać następne. "Im dalej w las, tym więcej drzew" Zanim się nie obejrzałem wulkan zaczął ziać ogniem. A gdy emocje już opadły i trzeba było się zmierzyć ze zniszczeniami... nic miłego. Znalazłem dość proste w wykonaniu ćwiczenie. Taki zawór bezpieczeństwa, żeby wewnętrzne ciśnienie nie wzrosło zbyt mocno. W ...
  • Kompulsywne objadanie się - w poszukiwaniu korzenia uwarunkowania

    Kompulsywne objadanie się - w poszukiwaniu korzenia uwarunkowania

    Od kilku lat obserwuję u siebie zaburzoną relację z jedzeniem. Nigdy wcześniej nie zauważałem żadnych dysharmonii w tej płaszczyźnie. Jadłem kiedy tego potrzebowałem. Może czasem się objadałem, ale nie miałem z tego powodu dolegliwości fizycznych czy wyrzutów sumienia. Od raz na jakiś czas zjadłem trochę więcej. Nie troszczyłem się za bardzo to co jadłem. Nie koniecznie to było zdrowe jedzenie. Czasy młodości rządziły się innymi priorytetami. I to właśnie jest kluczowe. Gdy nie ...
  • Świadome bieganie - przyjemny i zdrowy trening uważności

    Świadome bieganie - przyjemny i zdrowy trening uważności

    Regularnie zacząłem biegać 2 lata temu. To był impuls. Miałem zakwasy w całym ciele i zauważyłem, że bieganie dość ciekawie zaczyna oddziaływać na zakwasowy ból. Dzień później rozpocząłem regularne wypady do lasu. Z dnia na dzień biegałem coraz szybciej, coraz dłużej. Biegałem z rana po wstaniu i biegałem na zakończenie dnia, przed snem. Wkrótce okazało się, że: trochę brakuje mi na to czasu przed i po powinienem się rozciągać bo inaczej robię krzywdę swemu ...